Wczoraj pokazałem nowe zatowarowanie, a dziś ktoś napisał, że jestem nienormalny. „Najpierw płaczesz o wyprzedaży, żebyśmy ci pomogli, a teraz znowu kupujesz towar?” – usłyszałem. Ale nikt nie…

Wczoraj pokazałem nowe zatowarowanie, a dziś ktoś napisał, że jestem nienormalny. „Najpierw płaczesz o wyprzedaży, żebyśmy ci pomogli, a teraz znowu kupujesz towar?” – usłyszałem. Ale nikt nie...

Jedziemy coś popracować. Dzień dobry, witam wszystkich serdecznie. Wczoraj pokazałem, że mamy nowe zatowarowanie, a ktoś w komentarzach zarzucił mi, że jestem nienormalny. Najpierw prosiłem o wyprzedaż, bo się przeprowadzam, a teraz znowu kupuję towar.

Thumbnail

Odpisałem mu, że to on jest odklejony, bo nie zna relacji handlu. Przecież to normalne, że chcę handlować, tym bardziej że teraz tylko to mi zostało. Warsztatu za chwilę nie będę miał, zostanie mi tylko sprzedaż części. I pytam was: czy zrobiłem dobrze, czy źle?

Uważam, że dobrze, bo warsztat nie wiadomo kiedy powstanie. Może to być dwa, trzy, cztery miesiące. Mogę być bez środków do życia, a jedyne, co mi zostanie, to sprzedaż części. Jeśli kogoś uraziłem, przepraszam najmocniej.

Ta osoba wytknęła mi, że ludzie kupowali po dwie, trzy sztuki. Ja się tym nie chwaliłem, więc pewnie sam kupił trzy sztuki. Kolego, jeśli cię uraziłem, przepraszam, ale chyba normalne jest, że chcę sprzedawać swoje produkty. Nie będę ukrywał, że towar poszedł w zastraszającym tempie.

Nawet opłata za kuriera poszła o 300 procent w górę. No cóż, co ma być, to będzie. Gdybym miał wyższą wiatę, wstawiłbym pod nią podnośnik i dalej kręcił śrubki. Ale nie mam jak jej podnieść.

Nie mam pretensji, że używacie innej marki. Każdy ma prawo używać tego, co chce. Nie będę nikomu wmawiał, że musi brać moje. To ma być czysta gra, czysty handel.

Może kiedyś spróbujecie, a może nie. Nic się złego nie stanie. Każdy ma swoją ulubioną markę, nawet papierosów. Ja też miałem swoją, jak paliłem.

Pozdrawiam ze Słonecznej Czarnogóry. Ktoś pyta, kiedy ruszacie z budową. Krzysiu, obejrzyj wczorajszy live, to się dowiesz. Podobno mam jakiegoś psychofana.

Podobno na działce są jakieś wykopaliska archeologiczne, i to zgłosił do instytucji. Teraz mam instytucje na karku, więc budowa się przedłuży. Pracujemy nad tym, ale szanse są nikłe, żeby szybko powstała. Ktoś jedzie na urlop na Jasną Górę.

Czemu nie? Każdy odpoczywa, jak chce. Jedni leżą na plaży, inni chodzą po górach, jeszcze inni jeżdżą na rowerze z namiotem. Wakacje są piękne, bo każdy robi to, co lubi, póki jeszcze możemy.

W tym kraju nie wiadomo, jak długo będziemy mogli robić, co chcemy. Kiedyś rodziny jeździły na rowerach nad Bałtyk z Wrocławia, biwakując po drodze. Teraz z biwakowaniem jest tragedia. Mamy dużo martwych przepisów.

Dziś ruszyli jeden z nich. Chodzi o kampery. Kamper jedzie 120 na godzinę po autostradzie, ale jakiś dziennikarz dopatrzył się, że to wóz specjalny, a na wozie specjalnym prędkość to 80 na godzinę. Dopóki nikt o tym głośno nie mówił, nikt tego nie egzekwował.

Uważam, że to chory przepis. Kamper to bus bez ściany grodziowej, bo przewozi ludzi, nie ładunki. Gdybyście usunęli ścianę grodziową z busa, diagnosta nie powinien przepuścić go na przeglądzie. Ale kamper to co innego.

Wszystko w nim jest poprzykręcane, nic nie poleci. Gdyby rządzący słuchali, niech zostawią kampery w spokoju. Idziemy na kawę. Nie wziąłem kluczy od warsztatu, zostawiłem w innym aucie.

Coś się zawiesiło, nikt nic nie pisze. Chodźcie, zobaczcie. Patrzcie na to. Zbiornik lata, akumulator lata, cała skrzynka powyrywana.

To nie będzie tanio. Klient mówi, że jak będzie drogo, to kupi innego szrota, żeby dojeżdżać do pracy. Ale to silnik plus zawieszenie, mało opłacalne. Wszystko silikonem oblepione, zamiast uszczelki pod głowicą.

Popychacz może się urwać, wariator napierdziela, rozrząd do roboty. Nie wiadomo, czy wałek nie dostał. Olej stoi, ale to nie pomoże. Ludzie mi powiedzieli, że już nie kupią ani jednej części, bo najpierw płakałem o wyprzedaży, a teraz się zatowarowałem.

Ale oni nie wiedzą, że nie mamy już warsztatu. Gorąco. Wypijmy kawkę. Dzisiaj pan prezes będzie po 16.

Który prezes? Nasz prezes Gruszka. Wczoraj przyjechał o 16, a my musimy wyjść. Ja klucze zostawiłem w drugim aucie.

Dzwonię do pana Zafir. Zafira trzyma się, choroba jeszcze. Do Albanii muszę dobrze drogę przygotować, przez Bośnię ciężko z przyczepą. Dzięki za informacje.

Myślę, że ten silnik da się uratować, ale jak wałki zjedzone, to trójka pęknie. Paker, witam. Czy tarcze i klocki? Końcówki drążków do E30 wyjdą.

Chyba są. Wyciągałeś z busika? Chodź, zobaczymy. Jak zamówiłeś, to Marcin zapakuje i wyślemy.

Przepraszam, że tak mówię, ale choroba mnie trzyma. Fajny rząd, co? Mam pomysł. Zrobimy zagadkę na szorcie.

Zgadnijcie, ile jest oleju C3, a kto pierwszy zgadnie, wygra butelkę. Co żeście zamówili? Mamy linkę do ręcznego. Widzę dużo rzeczy.

Potrzebuję nożyk do pakowania. Wojtku, witam. Pytaliście, co ten golfik tu robi? Już naprawiony.

Była stacyjka do zrobienia, lusterka do wymiany. Pan miał odebrać auto i nie może. Dzwoniliśmy wiele razy, ale nie odbiera. Chyba przejdzie na nas.

Mamy jeszcze jeden samochód, klient zostawił prawie rok temu i nie odbiera telefonów. Telefon dzwoni, ale nie odbiera. Robi się słabo. Piotruś pyta o Skodę Octavię 2002, wszystko wymienione, drugi właściciel, 80 tysięcy przebiegu, 4500 złotych.

Nie wiem, czy się opłaca, nie widzę auta. Klocki i końcówki drążków. Gdzie one są? Może już spakowane.

Przepraszam, są spakowane. Podbitka się oberwała. Nie umiem powiedzieć, bo kupujący jest ślepy, a jak podjadę, to się okaże, że pół auta nie ma. Nie pozwala na jazdę.

Piotrze, jak uważasz, że się opłaca, to bierz. Gorzej się czuję, bo trawy nie kosiłem. Co powiesz o autach z USA? Czekam na Forda Edge’a.

Jeden klient raz umoczył, drugi raz był przechwycony. Wszystko zależy, jak trafisz. Ludzie pakujący auta do kontenerów często je uszkadzają wózkiem widłowym. Wykup dodatkowe ubezpieczenie premium, bo dużo aut ulega uszkodzeniu.

Auta ze Stanów to świetna sprawa, w dobrej cenie można wyrwać wymarzone auto. Znam historię Zafiry. Pan niecały rok temu kupił silnik, podobno nowy, na papierze wszystko git. Ale ktoś nieumiejętnie poprzekładał.

Widziałeś zbiornik wyrównawczy? Kupili na Allegro, uszczelniali silikonem. Wygląda, jakby palcem pociągnęli. Mało opłacalne.

Terakan stoi drugi tydzień, bo Marcin wymieniał uszczelkę, a dalej cieknie. Kupiliśmy drugą na swój koszt i nie wydamy auta, dopóki nie będzie idealnie. Nie wezmę i nie powiem Marcinowi, że po zewnętrznej leciał palcem, bo to by była totalna partanina. Zmienimy nazwę na warsztatowy popeliniarz.

Możemy serwisować auta na gwarancji, ale w tym przypadku gwarantem jest zewnętrzna firma, która zakładała silnik. Pewnie z Anglika wyjęty, niewiadomego pochodzenia. Albo gaz źle dostrojony. Można by zajrzeć do cylindrów, ale lepiej nie ruszać, jak coś pozaznaczali.

Marcin, słucham. Prezes kazał przekazać, że będzie odcinek z Tinkara. Właściciel odcinka jest tutaj. Dostaliśmy komputer do testów, w formie lokowania produktu.

Z kodem rabatowym wychodzi niecałe 1900 brutto, a działa jak te lunchy z Allegro. Polecam. Ale reklama wjechała. Ile oni ci płacą?

Wziąłem jeden i drugi, to to samo, tylko inna grafika. Wszystko chińskie. Tinkar ma support 24 na dobę. Jak nie mogłem się połączyć z Alfą, napisałem do supportu, kobieta próbowała się połączyć, powiedziała, że sterownik OBD może być walnięty.

Siedzi ktoś i pomaga. Nie używacie tego sprzętu, to zabieramy. Wąski z własnej kieszeni da 250 zł. Pan z Talismana nie przyjedzie, to wyślemy mu manę.

Duża paczka, bo to auto. Może będzie zbierał zamówienia. Witam, Master. Często trzeba reklamować?

Nie wiem, o co chodzi, Kamilku. Reklamacje? Nie mamy często. Ludzie mówili, że będzie dużo zwrotów, ale jakoś nie ma.

Przy większym obrocie będzie więcej, to normalne. Utrzymam to, co jest teraz, czyli reklamacje robione od ręki. U mnie wyrżynarka szalona. Przepraszam, ważny telefon.

Klementynko, kupiłaś wyżynareczkę, jeszcze bateryjkę ci podpowiedziałem. Cieszę się, że Radzio się cieszy. Nie była droga. Zestaw do frezowania gniazd wtryskiwaczy trzeba wysłać Marcinowi.

Jeśli jesteście mechanikami, powinniście go mieć. My mamy swój od 8 lat. Frezy zakładacie po wyciągnięciu wtryskiwacza, żeby nowa podkładka ładnie siadła. Marcinek wziął droższy, za pobraniem.

Zadzwonił wczoraj, może być za pobraniem. Kolega pytał o E39, drążki kierownicze. Wczoraj poszły. Wąski w akcji.

Ile masz przebiegów? Nie wiem. Zobaczymy, czy da radę ustawić kąt wtrysku. Tinkar da radę, ma dużo opcji z VCDS.

Leży pod biurkiem, bo podwaga. Kobieta z firmy mówiła, że 95% procedur robi pod wagę. To najnowszy model. Coś jeszcze mamy z Tinkara.

Patrz, co znalazłem. Nie kamera. Takie rzeczy się znajdują. Ciekawe, ile rzeczy znajdziemy przy przeprowadzce.

300 000 będzie. Nie wiem, co będzie 300 000. Będą nowe odcinki do czasu budowy warsztatu. Dużo nie zostało do roboty.

Ten zaraz opuści warsztat. Z tego zrobię odcinek. Tamten wyścigowy, coś się zerwało na ostatnim wyścigu, mamy wyciek. Ten gotowy, ten będzie robiony na nowym warsztacie.

Jak pracę, Tomku? Słabo, mam psychofana. Jaki olej do MB Vito? 5W30, ale z DPFem.

Tu masz C3 5W30 do DPFów, norma MB 229. 51, niski popiół siarczanowy 0,7. Ten drugi do benzyn bez GPF, popiół 0,62, fajnie wycisza silnik, nie ma poboru oleju. A co do naszego super gościa, wczoraj stwierdził, że na naszej działce są wykopaliska archeologiczne, podał nas do instytucji.

Teraz mamy instytucje na karku, budowa się przedłuży. Pracujemy nad tym, ale szanse nikłe. Brembo? Ostatnio patrzyłem, chyba się poprawiło.

Kiedyś klocki nie pasowały do jarzma. A teraz? Stosowaliście? Słabo, po trzech kółkach tyle pyłu, że odkurzaczem mogłeś koło odkurzać.

Brembo spadło na psy. Piszczą, wibrują. Jakikolwiek klocek, który nie pasował, musieliśmy piłować. Textary i fero dają radę, delphi na wymagających nie dają.

Te break są polską firmą, mało znane, ale świetnie działają, tylko cena jak za stary. Kiedyś byłem w szoku, że Brembo to klasa, a dzisiaj tragedia. Dobra, musimy się rozłączyć, trzeba dzwonić w tej sprawie. Dzień dobry, głosu nie ma, bo był telefon.

Genomek, witam. Odcinek obejrzyj. Już jest. Idźcie obejrzeć, sami powiedzcie, czy taki komputer by się przydał.

Może kiedyś rozlosujemy. Na pustej hali zrobimy zabawę. Tam jest ten drugi, na kabelku. Ten zostawimy.

Oglądajcie twardo, bo może taki sprzęt dostaniecie. Trzymajcie się.