W grudniu 2022 roku Kaleb i jego przyjaciele korzystali z aplikacji Randonautica, która generuje losowe współrzędne do eksploracji okolicy. Aplikacja zaprowadziła ich na wzgórze, gdzie początkowo nie zauważyli niczego niepokojącego. Dopiero po chwili dostrzegli w oddali coś ogromnego, co stało na szczycie. Z powodu ograniczeń sprzętu nie odważyli się podejść bliżej, ale zdążyli uchwycić to na nagraniu.

Kamera pokazała postać, która zdecydowanie odbijała się od otoczenia. Była tak wysoka, że ciężko było uwierzyć, że to człowiek. Kaleb i jego znajomi zastanawiali się, czy to naprawdę gigant, ale nie mieli odwagi sprawdzić tego na własne oczy. Na innym nagraniu widać jelenia stojącego w pobliżu cmentarza, głęboko w lesie.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda normalnie, ale po uważniejszym przyjrzeniu się ciało zwierzęcia wydaje się nienaturalnie rozciągnięte. Wielu widzów uznało, że to nie zwykły jeleń, lecz zmiennokształtny stwór, a niektórzy dopatrywali się w nim Wendigo – istoty z folkloru Algonkinów, kojarzonej z kanibalizmem i nieposkromionym głodem. Z kolei nagranie z jednego z domów pokazuje młodą dziewczynę, siedzącą spokojnie, gdy nagle coś przejmuje kontrolę nad jej ciałem. Odchyla głowę do tyłu, przewraca oczami, a jej twarz wykrzywia się w przerażający sposób.
Rodzina patrzy z bezradnością, dopóki sytuacja w końcu nie zostaje opanowana. Inna osoba, badając las nocą, zauważyła w oddali stworzenie przypominające goblina. Gobliny zwykle występują w legendach i folklorze, ale to nagranie powstało w Oklahomie. Świadek nie wiedział, co dokładnie uchwycił, ani co się stało, gdy stworzenie go zauważyło.
Po tsunami w Japonii w 2011 roku piloci patrolujący wybrzeże Kolumbii Brytyjskiej zauważyli statek u wybrzeży Kanady. Był całkowicie pusty, wyglądał, jakby przetrwał coś strasznego. Okazało się, że to japońska jednostka o długości pięćdziesięciu metrów, którą fala tsunami porwała aż do wschodniego Pacyfiku. Nikt nie wiedział, czy ktokolwiek na nim zginął, dlatego nadano mu przydomek Statek Widmo.
W chińskim szpitalu w prowincji Hubei urodziło się dziecko, które lekarze nazwali cudownym. Pępowina była owinięta wokół jego szyi aż sześć razy, a mimo to chłopiec urodził się zdrowy. Miała dziewięćdziesiąt centymetrów długości, czyli o czterdzieści więcej niż przeciętnie, i to właśnie ona utrzymała go przy życiu. Lekarze, którzy przez całą swoją karierę widzieli wiele, przyznali, że czegoś takiego jeszcze nie spotkali.
W okazałym kościele, pełnym wiernych, młoda kobieta w prostym swetrze nagle odchyliła głowę do tyłu. Otworzyła szeroko usta, a jej wyraz twarzy zmienił się diametralnie. Oczy przewróciły się do góry, spojrzenie stało się puste, a ludzie wokół patrzyli w osłupieniu, nie wiedząc, czy mają wzywać pomoc, czy szukać duchowego wsparcia. W 2011 roku północnokoreańska agencja prasowa opublikowała zdjęcie żołnierza, który wyraźnie górował nad innymi podczas procesji pogrzebowej Kim Dzong Ila.
Miał mierzyć około dwóch metrów i czterdziestu czterech centymetrów, co natychmiast wywołało spekulacje, że obraz mógł zostać zmanipulowany. Pojawiły się teorie, że to genetycznie zmodyfikowany superżołnierz, choć żadna z nich nie została potwierdzona. Podczas jednej z duchowych interwencji obecna istota zdawała się otwarcie kpić z rytuału, wywołując niepokój u wszystkich uczestników. We współczesnych kręgach duchowych łączono to z tak zwanym duchem Jezebel, który zamiast wywoływać oczywiste objawy fizyczne, subtelnie wpływa na zachowanie i relacje.
Historia Borisa, młodego Rosjanina, który twierdził, że żył na Marsie w poprzednim wcieleniu, obiegła cały świat. Chłopiec opowiadał o tym, że był pilotem na Czerwonej Planecie, spotykał istoty pozaziemskie i posiadał dostęp do zaawansowanej technologii. Mówił też o starożytnej cywilizacji, która potrafiła wykorzystywać świadomość do podróży między wymiarami. Przybył na Ziemię, aby kontynuować swoją duchową podróż i pomóc ludzkości.
W 2015 roku po burzy na brzeg jeziora w Anglii morze wyrzuciło niezwykłe stworzenie. Ludzie, którzy je znaleźli, byli przerażeni, ale władze szybko wyjaśniły, że to nie potwór, lecz szczupak o długości półtora metra z przerażającym zestawem zębów. Nagranie, które lata temu rozprzestrzeniło się w internecie, pokazuje tłum zgromadzony wokół młodej dziewczyny i jej matki. Matka mocno obejmuje córkę, która wykazuje silne, niepokojące reakcje.
Mężczyzna w jarmułce podnosi głos, recytując modlitwy, a inni dołączają do niego, wyciągając ręce w kierunku dziewczyny. Nagle jej nogi się uginają i upada na ziemię. W górach prowincji w Tajlandii, w pobliżu buddyjskiej świątyni, uchwycono kamerą gigantyczną postać siedzącą na zboczu. Mężczyzna, który nagrywał, był zdumiony, podobnie jak miejscowi i turyści.
Nagranie początkowo nie spotkało się z dużym zainteresowaniem, ale z czasem zyskało popularność, gdy ludzie zaczęli wierzyć, że mężczyzna uchwycił prawdziwego giganta. Inny film pokazuje kobietę stojącą na ulicy, opartą o samochód, wpatrującą się w kamerę z nienaturalną intensywnością. Widzowie zaczęli spekulować, czy to istota pozaziemska, czy tak zwany NPC – postać niezależna w prawdziwym życiu, zachowująca się jak postać z gry wideo. Potwór z Enfield w Illinois był widywany w kwietniu 1973 roku.
Świadkowie opisywali go jako stworzenie o szerokiej, muskularnej budowie, pokryte włosami, z długimi kończynami i płaską twarzą. Najbardziej niezwykła była jego zdolność do skakania na odległość nawet sześciu metrów. W 1808 roku mieszkańcy Szkocji oszaleli, gdy po burzy zobaczyli na plaży ogromnego potwora z sześcioma nogami i długą szyją. Bestię nazwano Stronsej i miała mieć prawie siedemnaście metrów długości.
Pod koniec 2010 roku ekipa dziennikarska z Jamajki udała się do Spanish Town, aby nagrać wywiad z jedenastoletnim chłopcem, który twierdził, że odwiedza go Dappi – postać z lokalnego folkloru, związana z jego zmarłym przyjacielem. Podczas rozmowy sytuacja nagle się zmieniła, zaskakując całą ekipę. W Meksyku miejscowy wieśniak nagrał giganta na szczycie wzgórza, widocznego z daleka. Obserwacja miała miejsce w La Blanca, a niektórzy zastanawiali się, czy to ten sam gatunek istot, które widywano w innych częściach świata.
W październiku 2020 roku w Meksyku sfilmowano niezidentyfikowany obiekt latający, który schodził w stronę pustyni. Część widzów uważała, że to pojazd pozaziemski, inni porównywali go do ducha, a jeszcze inni sugerowali, że przypomina anioła. Wzór lotu i precyzyjne lądowanie skłaniały niektórych do przekonania, że to statek kosmiczny. Brodaty mężczyzna siedzi ze skrzyżowanymi nogami na podłodze w słabo oświetlonym pokoju.
Jego ciało się kołysze, głowa przechyla pod dziwnym kątem, a usta wykrzywiają się w przesadnych minach. Najpierw grymas, potem nienaturalny uśmiech odsłaniający zbyt wiele zębów. Jest sam, a kamera rejestruje ten surowy wybuch bez cenzury. Nostradamus, francuski astrolog, opublikował w 1555 roku księgę, która rzekomo przepowiedziała wiele przyszłych wydarzeń.
Jego wiersze były na tyle niejasne, że interpretacje różniły się między sobą, ale wielu przypisywało mu przewidzenie egzekucji Karola I, wielkiego pożaru Londynu, rewolucji francuskiej, wojen i zamachów. W 1973 roku siostra Agnes, zakonnica z klasztoru w Japonii, twierdziła, że doświadczyła cudownych wydarzeń z udziałem Matki Boskiej. Widziała światło emanujące z posągu Maryi, a później płaczące figury, tajemniczą ranę na dłoni i otrzymała wiadomości od Dziewicy. Kościół katolicki zbadał te wydarzenia i uznał je za wiarygodne.
W 2016 roku mężczyzna badający okolice piramid w Gizie w Google Earth odkrył coś, co opisał jako postapokaliptyczny krajobraz. Na obszarze pełnym społeczności brakowało oznak życia – drzew, trawy, wody. W jednym miejscu zauważył dwóch ogromnych mężczyzn, każdy około dwóch i pół metra wzrostu, stojących po obu stronach ulicy. Badacz Wielkiej Stopy twierdzi, że Vermont jest idealnym siedliskiem dla tych stworzeń.
Przywołał incydent z września 2010 roku, kiedy udało mu się uchwycić jedną z nich na swojej posiadłości. Obserwacje w tym rejonie zgłaszano już od lat siedemdziesiątych, a rozległe, odosobnione tereny stanu zapewniały idealne warunki do ukrywania się. Kamera bezpieczeństwa w domu zarejestrowała nocną scenę, która wielu widzów uznała za niepokojącą. W sypialni spało dziecko w łóżeczku, gdy nagle w kadrze pojawiła się matka.
Stała nieruchomo, patrząc prosto w kamerę, zamiast skupiać się na dziecku. Jej wyraz twarzy i bezruch wydawały się zupełnie niewłaściwe w tej spokojnej scenerii. Inny film pokazuje mężczyznę zaatakowanego od tyłu, którego ratuje pojawienie się istoty wyłaniającej się z jego wnętrza. Część widzów spekulowała, że to demon, który opętał ofiarę, a nie anielski wybawca.
Po superburzy Sandy, która w 2012 roku uderzyła w wybrzeże New Jersey, kobieta spacerująca z psem znalazła wzdłuż ścieżki 57 listów miłosnych z czasów II wojny światowej, związanych różowymi wstążkami. Listy pochodziły z lat 1942–1947 i udało jej się odnaleźć rodzinę pary, która je pisała. W wierzeniach islamskich dżiny to nadprzyrodzone istoty, które mogą opętać ludzi i powodować cierpienie fizyczne oraz psychiczne. Opętanie objawia się drgawkami czy niewyraźną mową, ale można je usunąć przez rukię – recytację wersetów Koranu i modlitwy.
Nagranie pokazuje moment, w którym dżin opuszcza ciało młodej dziewczyny. Kanadyjski tiktoker Andrew Dafson w kwietniu 2022 roku udostępnił film przedstawiający gigantyczną postać na szczycie góry w Vancouver. Następnego dnia, gdy wrócił w to samo miejsce, postać zniknęła. Potem Andrew twierdził, że został skonfrontowany przez ludzi, których uważał za agentów CIA.
Pokazywał helikoptery krążące nad okolicą, dziwne światła na niebie i czarny samochód zaparkowany przed domem, który odjechał, gdy tylko podszedł. Kilka tygodni później opublikował film, w którym przyznał, że gigant był zmyślony, a następnie zniknął. Lokalna gazeta poinformowała, że nagle zmarł. W hotelu Stanley w Estes Park, który zainspirował Stephena Kinga do napisania „Lśnienia”, rodzina nagrała ducha pluszowego królika.
Zabawka przemykała po podłodze między nogami dorosłych i dzieci, pozostając niezauważona do czasu obejrzenia nagrania. Hotel słynie z nawiedzonej reputacji, a goście zgłaszali widmo żony założyciela i upiorne dzieci bawiące się na korytarzach. Tajska modelka znana jako Puj pojawiła się w porannym talk show, aby opowiedzieć o duchu, który ją opętał podczas podróży. Początkowo mówiła spokojnie, ale w połowie wywiadu jej zachowanie nagle się zmieniło.
Prowadzący podał jej wisiorek z wizerunkiem Buddy i w chwili, gdy zawieszono go na jej szyi, wybuch ustał. Drzewo na Wyspie Soli, znane jako Jabłoń Sodomska, rośnie po izraelskiej stronie Morza Martwego. Stoi na wyspie złożonej ze złóż soli, w środowisku około dziesięciu razy bardziej słonym niż zwykła woda morska. Mimo to drzewo przetrwało – niektóre szacunki mówią, że może mieć nawet dwa tysiące lat.
Wydaje też rzadkie owoce, jabłka sodomskie, cenione ze względu na właściwości lecznicze. Mężczyzna o imieniu Praladiani opuścił dom w poszukiwaniu duchowego przewodnictwa i trafił do jaskini w pobliżu świątyni w Indiach. Podobno żył bez jedzenia i wody przez osiem dekad, dożywając wieku 91 lat. Instytut badawczy badał go za pomocą kamer i doszedł do wniosku, że mężczyzna mówił prawdę, wykazując niezwykłe przystosowanie do głodu i odwodnienia.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych nagrań rytuału, jakie kiedykolwiek uchwycono, jest film przedstawiający mężczyznę o imieniu Maurice, nakręcony w jego domu pod koniec XX wieku pod kierunkiem biskupa. Gdy rozpoczęły się tradycyjne modlitwy, jego zachowanie i mimika zmieniły się w sposób, którego wielu widzów nie potrafiło wyjaśnić. Jego wygląd wydawał się subtelnie się zmieniać, wywołując intensywną dyskusję na temat tego, co naprawdę działo się przed kamerą. Pierwsze doniesienia o gigantach z Patagonii pojawiły się w XVI wieku, gdy Ferdynand Magellan i jego załoga zgłosili obserwacje podczas podróży dookoła świata.
Napotkali ludzi niezwykle wysokich, których opisano jako przekraczających dwu-, trzykrotnie normalny wzrost człowieka. Mapa Diego Gutiérreza z 1562 roku przedstawiała patagońskich gigantów, a zdjęcia satelitarne gór Patagonii uchwyciły postać siedzącą na skale, z rozpoznawalnymi cechami twarzy, rękami i nogami. W marcu 2020 roku pojawiły się filmy przedstawiające humanoidalną postać unoszącą się bez wysiłku w powietrzu. Świadkowie początkowo opisali czarny obiekt poruszający się powoli, porównując go do gigantycznej pszczoły.
Po obejrzeniu nagrania zdali sobie sprawę, że to humanoid. Część komentujących spekulowała, że to zaawansowany dron, inni uważali, że człowiek z plecakiem odrzutowym. Dominującą hipotezą wśród wierzących było jednak to, że postać to legendarny Mothman, znany ze swojego skrzydlatego wyglądu. Kolejne nagranie pokazuje, co się dzieje, gdy rytuał się nie powiedzie.
Młoda kobieta wykazuje skrajne, niepokojące zachowanie, które zmusza przyjaciół i rodzinę do obezwładnienia jej dla bezpieczeństwa. Sytuacja pozostaje napięta, ale pod kontrolą, dopóki kobieta nie wyrywa się z uścisku. Mężczyźni uciekają, ale jeden z nich nie jest wystarczająco szybki. Wracają do piwnicy, gdzie ku ich zaskoczeniu kobieta leży skulona na podłodze, ale gdy ponownie się zbliżają, nagle rusza do przodu.
Po tsunami, które nawiedziło Japonię w 2011 roku, mieszkańcy plaży znaleźli następnego dnia dziwny obiekt, który sprawił, że wszyscy zaczęli się zastanawiać, co to dokładnie jest. Jeden z mężczyzn, który tam był, ostrzegał, żeby nie podchodzić zbyt blisko, bo nikt nie wiedział, czy to niebezpieczne. Starsze nagranie, prawdopodobnie pochodzące z azjatyckiego kraju, pokazuje tradycyjny rytuał uzdrawiania przeprowadzony na młodej kobiecie cierpiącej na niewyjaśnione problemy zdrowotne. Słabo oświetlony pokój, kobieta siedząca lub leżąca na podłodze otoczona rodziną.
Ma półprzymknięte oczy i płytki oddech, a gdy światło pada na jej twarz, oczy przewracają się do tyłu, a rysy wykrzywiają się w wyrazie udręki lub wściekłości. To jedno z najbardziej niepokojących nagrań rzekomego opętania, jakie kiedykolwiek widziano.


