Gigantyczny wąż został uchwycony kamerą podczas lotu helikopterem wzdłuż zatoki Chesapeake. Stworzenie, nazwane Chess, szacuje się na 15 do 30 metrów długości, a niektórzy w komentarzach sugerują, że może być nawet większe. Opisywane jest jako wężopodobne zwierzę z długą szyją i garbami, często porównywane do Nessie. Legenda o Chessie sięga folkloru rdzennych Amerykanów, gdzie historie o duchach wodnych i wężach były częścią kultury.

Z czasem te opowieści połączyły się z relacjami żeglarzy, rybaków i mieszkańców okolic zatoki. Czy nagranie z helikoptera jest dowodem, że ten gigantyczny wąż naprawdę istnieje? Jeden z filmów uznawany za najlepszy dowód na istnienie Nessie powstał przypadkiem. Osoba nagrywająca kajaki na brzegu dronem nie miała zamiaru uchwycić prehistorycznego potwora.
Nagle na nagraniu pojawiło się morskie stworzenie zbliżające się niebezpiecznie blisko brzegu. Widać, jak porusza się pod wodą, a niektórzy twierdzą, że zainteresowały go kajaki. Ci, którzy wierzą w autentyczność filmu, zwracają uwagę, że stworzenie ma zarys plezjozaura. Jezioro Tianchi w północno-wschodnich Chinach znane jest z oszałamiającego krajobrazu, ale uważa się, że coś czai się pod jego powierzchnią.
Stworzenie nazywane potworem z jeziora Tianchi przypomina podobno plezjozaura lub elasmozaura. Chiński dziennikarz, który odwiedził to miejsce w 2007 roku, twierdził, że widział stworzenie sześć razy. Opisywał długą szyję, smukłe ciało z małymi płetwami i długi ogon. Obserwacje sięgają lat 70.
XX wieku, kiedy miejscowi rybacy donosili o dziwnych stworzeniach w jeziorze. Norwegia ma swojego legendarnego potwora morskiego w jeziorze Seljord, nazywanego Selmą. Podobno wyłania się na powierzchnię podczas gorących letnich dni. Według niektórych opowieści ma głowę podobną do krokodyla, według innych – głowę konia.
W lipcu 2012 roku siedemnastoletnia Elizabeth Wefal sfilmowała poruszające się w wodzie stworzenie, które według niektórych mogło być Selmą. Potwór poruszał się jak wąż i wydawało się, że ma garbę. Sceptycy uważają, że to tylko ławica ryb. Rzeka Jangcy w Chinach jest siedliskiem wielu tajemniczych stworzeń.
Niedawno pojawił się film przedstawiający dziwnego potwora morskiego przemierzającego rzekę, co wywołało wielką dyskusję. Ludzie w komentarzach oszacowali jego długość na około 10 metrów i spekulowali, czy to węgorz, aligator, czy wąż. Niestety nie udało się znaleźć więcej informacji na temat tego nagrania. Innym rzecznym potworem spotykanym czasem w Jangcy jest chińska salamandra olbrzymia, największy płaz na świecie, nazywany czasem małym smokiem.
Rzeka jest również domem dla jesiotra Jangcy, jednego z największych gatunków ryb słodkowodnych. Może to być jedno z tych zwierząt, a może niezidentyfikowane stworzenie morskie. Wędkarz odpoczywający na plaży uchwycił kamerą coś niezwykłego – gigantycznego węża morskiego z trzema głowami. Mężczyzna odciągał swoją łódź, gdy nagle zobaczył w oddali wielogłowego potwora.
W greckiej mitologii takie stworzenie nazywane jest Hydrą. Starożytne opowieści mówią, że gdy odetniesz jej głowę, na jej miejscu wrastają dwie nowe. Chociaż to tylko mit, niektórzy wierzą, że Hydra naprawdę istniała lub nadal istnieje. Pierwsza znana pisemna relacja o potworze ze Storsjön pojawiła się w 1635 roku, kiedy szwedzki duchowny Johannes Bureus napisał o nim w swoim dzienniku podróży.
Legendarne stworzenie zamieszkuje piąte co do wielkości jezioro w Szwecji. Raporty opisują stworzenie osiągające od kilku do nawet 12 metrów długości. Na filmie bardzo przypomina monstrualnego węgorza. W 1894 roku lokalny stolarz twierdził, że stworzył drewniany model potwora na podstawie własnego spotkania z nim kilka lat wcześniej.
W 1986 roku zespół nurków twierdził, że widział duże niezidentyfikowane stworzenie na dnie jeziora. Harvey Robertson, 52-letni mężczyzna na rejsie w Parga w Grecji, zrobił zdjęcie czystej wody w jaskini morskiej. Kiedy później spojrzał na fotografię, zdał sobie sprawę, że uchwycił tajemniczego potwora morskiego. Wiele osób twierdzi, że to legendarny potwór morski z wyspy Korfu.
W mitologii greckiej nazywany jest też greckim delfinem – zwierzęciem podobnym do delfina, które uległo mutacji. Niektórzy twierdzą, że to potomek wymarłego ambuloceta, znanego jako chodzący wieloryb. Sceptycy uważają, że to mógł być manat z długim pyskiem. Manipogo to legendarne stworzenie zamieszkujące jezioro Manitoba w Kanadzie.
Opisywane jest jako wężowate, z długą szyją i głową przypominającą konia. Odnotowano wiele niewyjaśnionych obserwacji, najwcześniejsze z początku XX wieku. Jednym z najbardziej wiarygodnych dowodów jest fotografia wykonana przez Richarda Vincenta, pokazująca gigantycznego wężopodobnego stwora. Niektóre raporty sugerują nawet, że Manipogo może opuszczać wodę i poruszać się po lądzie.
Jakość obrazu nie jest jednak wystarczająco wyraźna, aby ostatecznie zidentyfikować stworzenie. Kolejny materiał wideo przedstawia potwora morskiego w jeziorze Champlain w Ameryce Północnej. Champ, jak nazwali go miejscowi, opisywany był jako olbrzymi wąż lub rogaty wąż. Liczba osób, które widziały go na własne oczy, jest zaskakująco duża.
Rybak Peter Bodet powiedział, że stworzenie było tak duże jak jego udo. Dodał, że był w stu procentach pewien tego, co widział, ale nie w stu procentach pewien, co dokładnie widział. Eksperci uważają jednak, że Champ to belona, rodzaj jesiotra. Nahuelito to stworzenie zamieszkujące jezioro Nahuel Huapi w Argentynie.
Opisywane jest jako duże zwierzę wodne, często porównywane do potwora z Loch Ness. Relacje co do wielkości są różne – od 10 do 40 metrów długości. Kilka osób twierdzi, że widziało wężopodobne stworzenie z długą szyją i garbami pływające w głębokich wodach. Legenda ma głębokie korzenie w rdzennej kulturze Mapuczów.
Niektórzy spekulują, że Nahuelito może być przetrwałym gatunkiem z czasów prehistorycznych. Zdjęcie potwora z wyspy Hook stało się wiralem w ostatnich latach, ale podobno zostało zrobione w 1964 roku. Potwór został zauważony w Stone Heaven Bay u wybrzeży Queensland w Australii. Robert LeSerrec płynął przez zatokę z żoną i przyjacielem, gdy jego żona zobaczyła coś czarnego w wodzie.
Zrobili zdjęcia i oszacowali, że potwór ma niewiarygodną długość 24 metrów. Według nich coś płynęło w ich kierunku, a potem odpłynęło. Niektórzy uważają, że to był tylko rozlany olej. Film z 2007 roku jest jednym z najwcześniejszych udokumentowanych obserwacji potwora z Loch Ness.
Gordon Holmes, który sfilmował ten moment, ma nadzieję, że tajemnica zostanie wkrótce rozwiązana, ponieważ niezidentyfikowane stworzenie mogłoby zastraszyć miejscową ludność. Niektórzy sugerują, że to ostatni zachowany gatunek plezjozaura. Pierwsze doniesienia o zaobserwowaniu Nessie pochodzą z 565 roku naszej ery, kiedy irlandzki mnich święty Kolumba twierdził, że widział tajemnicze stworzenie w Loch Ness. Według legendy był świadkiem, jak mężczyzna został zaatakowany przez wodną bestię w rzece Ness i interweniował, ratując go.
W najgłębszym punkcie Loch Ness ma ponad 230 metrów głębokości, co czyni je idealną kryjówką dla dużego stworzenia. Potwór spaghetti – nazwa może nie brzmi przerażająco, ale nagranie, rzekomo wykonane przez firmę naftową u wybrzeży Angoli na głębokości około 1220 metrów, pokazuje morską istotę nazwaną latającym potworem spaghetti. Okazuje się, że to rurkopław – organizm składający się z kolonii tysięcy osobników, krewny meduzy i koralowców. Od lat 30.
XX wieku odnotowano ponad 1000 doniesień o potworze z Loch Ness. Wiele z nich można łatwo wyjaśnić, ale niektóre pozostają niewyjaśnione. Intrygującą teorią jest to, że Nessie to gigantyczny prehistoryczny żółw morski, który nigdy nie wyginął. Najsłynniejsza obserwacja miała miejsce w 1934 roku, kiedy opublikowano jej zdjęcie.
Niektórzy twierdzą jednak, że to mistyfikacja. W latach 60. zespół naukowców użył podwodnych kamer i sonaru do skanowania głębin Loch Ness. Nie znaleźli przekonujących dowodów, ale wykryli niewyjaśnione odczyty sonaru sugerujące, że w jeziorze żyje coś ogromnego.
Kiedy pewien materiał wideo pojawił się na YouTube, odbyła się ogromna debata. Niektórzy twierdzili, że odkryto nowego potwora morskiego, inni – że to łożysko wieloryba. Biolodzy morscy zasugerowali w końcu, że to prawdopodobnie rzadka gigantyczna meduza bez macek. Według badaczy ten potwór mógł użyć swojego ogromnego dzwonu, aby owinąć się wokół wroga.
Turcja ma swojego własnego potwora morskiego. Jezioro Van, największe jezioro kraju, położone na południe od góry Ararat, od wieków przyciąga uwagę. Starożytne cywilizacje nazwały wodę górnym morzem i wierzyły, że zawiera wiele tajemniczych rzeczy. Obserwacje morskiego potwora miały miejsce kilkukrotnie w latach 1995–1997, ale doniesienia sięgają 1889 roku.
Współczesne nagrania wideo pokazują nieznane i ogromne stworzenie poruszające się w wodzie. Niektórzy twierdzą, że może to być gigantyczna kałamarnica lub starożytny gad morski, taki jak plezjozaur. W latach 60. mężczyzna o imieniu Richard Frere twierdził, że widział tajemniczego potwora morskiego podczas wyprawy nurkowej w Loch Lomond, największym słodkowodnym jeziorze w Szkocji.
Zgłosił, że widział garbopodobne stworzenie z długą szyją i płetwami i był przekonany, że to żywy plezjozaur. Został nazwany potworem z Loch Lomond. Pierwsza odnotowana obserwacja pochodzi z VI wieku, kiedy szkocki święty podczas pielgrzymki był świadkiem wielkiej bestii w wodzie. Według Richarda stworzenie miało około 6 metrów długości.
W 2016 roku grupa chińskich rybaków zauważyła dziwne stworzenie na wybrzeżu Zhoushan. Zszokowani mężczyźni, mimo wieloletniej pracy w rybołówstwie, nigdy nie widzieli czegoś podobnego. Uchwycili stworzenie kamerą, a nagranie pokazano później w chińskiej telewizji. Stworzenie miało długi pysk podobny do pyska krokodyla i szare ciało przypominające delfina.
Eksperci początkowo nie mieli pojęcia, co to było, ale myśleli, że może to być wielorybogłów – bardzo rzadki ssak głębinowy. Nie wszyscy się z tym zgodzili, ponieważ stworzenie wydawało się mieć dwoje dużych oczu na szczycie głowy, więc pozostaje tajemnicą. Tusza Zuiyo to tajemnicze zjawisko, które od dziesięcioleci zastanawia naukowców. W 1977 roku japońska łódź rybacka Zuiyo wydobyła z głębin morskich masywne zwłoki.
Stworzenie miało ponad 10 metrów długości i ważyło prawie 1800 kilogramów. Miało ciemną, łuszczącą się skórę i dużą rozdziewioną paszczę wypełnioną ostrymi zębami. Niektórzy uważali, że zwłoki należały do potwora morskiego, inni – że do gigantycznego rekina. Jednak rekin olbrzymi nie jest gadem, więc teoria ta nie wyjaśnia gadziego wyglądu stworzenia.
Analiza wykazała, że skóra stworzenia nie zawierała kolagenu, który jest zwykle obecny w żywych organizmach. Na pewnym filmie widzimy kobietę stojącą przy molo ze swoim małym psem, gdy duży wąż morski nagle chwyta jej pupila. Dwójka wydaje się pozować do zdjęcia, gdy potwór podnosi się z wody. Wielu wątpi w autentyczność nagrania, ale istnieje wiele starych opowieści o mitycznych wężach morskich.
Miejmy nadzieję, że film nie jest prawdziwy. W programie The Proof Is Out There Tony Harris bada trójkąt bermudzki. Jednym z odkryć był dziwny potwór morski wyrzucony na brzeg Bermudów. Tajemnicze stworzenie o opływowych proporcjach może być szczątkami wieloryba.
Inni badacze sugerują, że to globster – niezidentyfikowana masa organiczna, która wypływa na brzeg. Te masy często nie mają kości i oczu, co utrudnia identyfikację. Możliwe wyjaśnienia to pozostałości gigantycznych kałamarnic lub rekinów. W starożytności podróżnicy bali się smoków morskich i starali się unikać pewnych wód.
Te morskie potwory mogły osiągać od 10 do 90 metrów długości i sprawiać, że znikały całe łodzie. Pewne nagranie wideo pokazuje rzekomego smoka morskiego pływającego w głębinach oceanów. Niestety niewiele informacji można znaleźć na jego temat. Niektórzy twierdzą, że to prawdziwy smok morski, inni uważają, że materiał jest fałszywy.
Na innym filmie grupa ludzi rozmawia na łodzi, gdy nagle coś kolosalnego wyłania się z powierzchni wody za nimi. Według osoby, która przesłała nagranie, to potwór z Loch Ness. Opisy Nessie są różne, ale większość zgadza się, że to duże, podobne do węża stworzenie z garbem wystającym z wody. Szacuje się, że Nessie ma od 10 do 13 metrów długości i waży około 2300 kilogramów.
Ludzie w komentarzach uważają, że to nagranie jest jedną z najbardziej wiarygodnych obserwacji. Ktoś uchwycił kamerą ogromnie szybkie stworzenie morskie przy molo Pertamina w Timorze Wschodnim. Wideo zostało zrobione telefonem komórkowym, ale wyraźnie widać coś poruszającego się z ogromną prędkością. Inni ludzie również zgłosili, że widzieli coś szybko pływającego obok ich łodzi.
Nie widzieli płetwy, co wyklucza delfina lub wieloryba. Co mogło poruszać się z taką prędkością? Grupa ludzi pływała łódką po wodach Florydy, gdy zauważyła coś poruszającego się w wodzie. Film pokazuje stworzenie powodujące wir.
Niektórzy uważają, że to anakonda o ogromnej długości, inni – że grupa manatów. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to duża anakonda, ponieważ są częściej spotykane w Ameryce Południowej. Anakondy mogą wstrzymać oddech pod wodą do 10 minut i wytwarzają silne prądy za pomocą potężnych mięśni, co może wyjaśniać efekt wiru. Nowozelandzcy naukowcy przeszukali całe jezioro Loch Ness w poszukiwaniu próbek DNA.
Przez długi czas uważano, że potwór jest potomkiem plezjozaura. W 2019 roku na YouTube pojawił się filmik, na którym widać przepływającego obok gigantycznego potwora. Niektórzy twierdzą, że to Nessie, inni – że gigantyczny węgorz lub inny nieznany potwór. Potwór z jeziora Seneca to legendarne stworzenie zamieszkujące jedno z jezior Finger w stanie Nowy Jork.
Niesamowite zdjęcie przedstawia gigantyczne stworzenie z trzema lub czterema garbami i widocznym ogonem. Na pokładzie statku byli wiarygodni ludzie, którzy twierdzą, że widzieli potwora. Anonimowa osoba z Genewy obserwowała stworzenie przez kilka miesięcy i udało jej się je sfilmować. Wszyscy świadkowie wspominają o dużym, długim i cienkim stworzeniu z głową przypominającą głowę konia lub owcy.
Kanada jest domem dla jeszcze większego stworzenia niż legendarny potwór z Loch Ness. Ogopogo to wężopodobne stworzenie przemierzające jezioro Okanagan w Kolumbii Brytyjskiej. Według wielu opowieści ma wiele garbów, czasem zieloną lub czarną skórę i głowę konia, węża, owcy lub krokodyla. Grupy tubylcze ostrzegały przed nim europejskich osadników.
Według legendy potwór zamieszkuje jaskinię w środku jeziora. W latach 80. mówiło się nawet o milionowej nagrodzie za udowodnienie jego istnienia. Do dziś nikt nie potrafi wyjaśnić, co widziano poruszającego się w wodzie.
Potwór morski Morag zamieszkuje Loch Morar, głębokie słodkowodne jezioro w szkockich Highlands. Niektórzy turyści specjalnie przyjeżdżają do Szkocji, aby rzucić okiem na rzekome potwory. Niektórzy uważają, że Morag to przetrwały gatunek z czasów prehistorycznych, inni sugerują błędną identyfikację. Opisywany jest jako stworzenie podobne do węża z garbami wzdłuż grzbietu.
Po ponad 20 latach ciszy mężczyzna o imieniu Dick, który przebywał w pobliżu jeziora ze swoją żoną Charlotte, poinformował, że byli świadkami potwora nie raz, ale trzy razy. Najdłuższe spotkanie trwało ponad 10 minut, zanim stworzenie ponownie się zanurzyło. Potwór spaghetti został uchwycony kamerą w Morzu Bałtyckim w Kilonii w Niemczech. Nawet naukowcy nie mają pojęcia, jakiego rodzaju to stworzenie lub czy w ogóle jest żywą istotą.
Nie wiadomo, czy porusza się samodzielnie, czy tylko unosi się na wodzie. Według różnych źródeł został zabrany do Instytutu IFM Geomar w celu zbadania, ale nie udało się ustalić, co się z nim stało potem. W styczniu 2023 roku kapitan Daniel Griffa żeglował u wybrzeży południowo-wschodniej Karoliny Północnej, gdy nie mógł uwierzyć własnym oczom. Uchwycił kamerą moment, w którym morskie stworzenie wynurzyło się, by zaczerpnąć tchu.
Większość osób w komentarzach zgadza się, że może to być aligator, wieloryb lub potwór z Loch Ness. Aligatory nie występują jednak w wodach Karoliny Północnej, a wody przybrzeżne są domem dla wielu gatunków wielorybów. Nie zgłoszono żadnych obserwacji potwora z Loch Ness w Karolinie Północnej. Pewien mężczyzna szedł nocą przez most ze swoją rodziną, gdy uchwycił kamerą dużego potwora morskiego.
Mimo ciemności widać, że coś dużego płynie obok w rzece. Stworzenie wygląda jak wąż i wydaje się pływać spokojnie. Do dziś nie wiadomo, jaki to był gatunek. Lepiej nie pływać w tej rzece w nocy.
Mokele-mbembe to legendarne stworzenie zamieszkujące rzekę Kongo w Afryce Środkowej. Opisywane jest jako duże, podobne do dinozaura zwierzę z długą szyją i ogonem. Na filmie widać mężczyznę odpływającego od czegoś, co prawdopodobnie może być Mokele-mbembe wyłaniającym się z wody za nim. Uważa się, że to ocalały gatunek dinozaura, być może zauropod.
Teren dorzecza rzeki Kongo jest niezwykle gęsty i trudny w nawigacji, więc możliwe jest istnienie ocalałej populacji bez jej odkrycia. Nagranie rzekomo zrobione w 2006 roku przez National Oceanic and Atmospheric Administration pokazuje kamerę sprawdzającą zbiornik z ropą na głębokości 526 metrów. W pewnym momencie przepłynęło coś, co wyglądało jak mityczne stworzenie zwane syreną. W zwolnionym tempie można zobaczyć rodzaj płetwy, która mogłaby pochodzić od syreny.
Albo to kolejny morski potwór, którego jeszcze nie odkryliśmy. Wietnamski smok, znany jako long, zajmuje ważne miejsce w mitologii kraju. W przeciwieństwie do ziejących ogniem smoków z zachodniej mitologii, long jest związany z wodą i przedstawiany raczej jako wężowaty. Pewnemu rybakowi z Wietnamu udało się uchwycić kamerą smoka wyłaniającego się z wody na kilka sekund.
Niestety nie udało się znaleźć więcej informacji na temat nagrania. Legenda mówi, że smok błogosławi ludzi dobrobytem, przynosi obfite deszcze i chroni ziemię przed klęskami żywiołowymi. Sugeruje się również, że największa jaskinia na świecie, Hang Son Doong, jest domem smoka. Im głębiej schodzisz w ocean, tym większe i dziwniejsze stają się rzeczy.
Dwóch mężczyzn natknęło się na dziwne stworzenie pływające pod powierzchnią wody. Pierwsza teoria mówi, że to meduza lub płaszczka, ale pytanie, które się pojawiło, to czy mogą być tak duże. Rybak z Kambodży złapał gigantyczną słodkowodną płaszczkę o długości około 4 metrów, ale stworzenie na filmie wygląda na dużo większe. Jezioro Champlain znane jest z czystych wód, ale według lokalnego folkloru jest domem dla nieuchwytnego stwora zwanego Champem.
Po raz pierwszy zaobserwowany pod koniec XIX wieku, jest podobno ogromnym, wężopodobnym stworzeniem z wygiętym grzbietem i długim, przypominającym bicz ogonem. Na filmie osoba twierdzi, że widziała szyję wystającą z wody. Ludzie wierzą w potwora tak mocno, że w okolicy jeziora znajduje się kilka muzeów o tematyce Champ. W 1982 roku nowojorski ustawodawca zaproponował ustawę, która nadałaby Champowi status gatunku chronionego, ale propozycja została odrzucona.
Megalodon jest podobno największą rybą, która kiedykolwiek żyła – trzy razy większą niż największe współczesne rekiny. Chociaż uznawany jest za wymarłego, niektórzy wierzą, że nadal pływa w oceanach. Wideo nakręcone w Australii pokazuje nurków obserwujących żarłacza białego, gdy nagle pojawia się gigantyczne stworzenie, szybko chwyta rybę i odpływa. W zwolnionym tempie widać, że nie jest to zwykły rekin – ma ciemną skórę i liczne zgrubienia na grzbiecie.
Może być za mały, aby być prawdziwym megalodonem, ale czy to może być mały megalodon? Kobieta o imieniu Cindi twierdzi, że uchwyciła morskie stworzenie za pomocą swojego GoPro wzdłuż brzegów jeziora Champlain podczas nurkowania. Na filmie widać, jak przerażające stworzenie płynie w jej kierunku, powodując panikę. Długość Ogopogo szacuje się na 12 do 15 metrów.
Wiele osób twierdzi, że to tylko mit, ale nagranie z GoPro Cindi wygląda całkiem realistycznie. Biorąc pod uwagę, jak mały procent oceanu zbadaliśmy, możliwe jest, że niezidentyfikowane stworzenia morskie wciąż pływają w pobliżu.


