Wczoraj wróciłem z urlopu, a dziś już od rana mam pełny warsztat. Spóźniłem się, bo przedłużyło się coś w domu, ale jak zwykle zaczynam dzień od kawy i rozmowy z wami. Nowe miejsce, nowa galeria obok, ale nie wszystko jeszcze na swoim miejscu. Klientów jest więcej niż w Czernicy, to na pewno.

Ludzie przychodzą z galerii, pytają o naprawy, a ja muszę ogarnąć kilka aut naraz. Na placu stoi Mercedes z DPF-em, BMW ma przyjechać, Peugeot czeka na diagnozę, a do tego jeszcze Alfa, która przyjechała, gdy mnie nie było. No i ten Peugeot z wkręconym hakiem, przód cały roztrzaskany. Podobno nie odpala.
Ale ja już wiem, dlaczego nie odpala, tylko chłopaki do dziś nie wiedzą. Ciekaw jestem, co dziś powiedzą, jak im pokażę. Przy okazji – mamy auto zastępcze. Focus MK3, 1.
5 dCi, 80 zł za dobę, bez kaucji, bez udziwnień. Tyle paliwa, ile w baku, tyle oddajesz. To dla naszych klientów, bo wiemy, że jak ktoś zostawia auto, to potrzebuje się przemieszczać. Nawet myślę, żeby go sprzedać, ale na razie służy.
Wczoraj podjechał handlarz z Mini. Klima nie działa, a ciśnienia w układzie wyglądają książkowo – niskie 2 bary, wysokie 10 barów. Zagadka, co jest przyczyną. Będzie z tego krótki odcinek, bo to błahostka, ale nie uwierzycie, dopóki nie zobaczycie.
A co do Mercedesa ML – kupili go kilka miesięcy temu od gościa, który jeździł od warsztatu do warsztatu. Robili tam wszystko: remont silnika, nowe wtryski, nową pompę, nowe wszystko, bo DPF ciągle się zapychał. Ale zostawili stary czujnik różnicy ciśnień i to on wywala błąd. Dziś sprawdzę przewody i sam czujnik.
Jeszcze ten Emel – pan grzebał w przekaźnikach, wymienił jeden, ale auto gaśnie powyżej 40 km/h. Kontrolka trakcji, różne bzdety. Trzeba będzie to rozgryźć. A co do oleju – pytaliście, jaka cena byłaby dobra.
Krzyś mówi 115 zł i ani grosza więcej. Ja myślę, że 120 zł to już ściągam gacie, ale zobaczmy. Jak wrócą z wakacji, to będzie ruch. No i ta droga przed warsztatem – remontują, stawiają słupki, ale nie wiem, czy to ma sens.
Mam nadzieję, że nikt tego nie zaorze później. Dziś jest rocznica śmierci Enzo Ferrariego i urodziny mojej Marlenki. Wszystkiego dobrego, Marlence!
A ja lecę do roboty, bo mam pełno aut do ogarnięcia.


