Mój trzyletni aniołek siedział na podłodze z rączkami przyciśniętymi do rozpalonych policzków, a moja teściowa stała nad nim z satysfakcją w oczach. Dwa uderzenia za to, że wzięła kawałek mazurka….
Dwa głośne plaśnięcia w policzek przecięły ciszę wielkanocnego poranka. Niosłam sernik z kuchni, gdy zobaczyłam moją trzyletnią córeczkę siedzącą na podłodze, z rączkami przyciśniętymi do twarzy i szeroko otwartymi ze strachu oczami. Przed nią stała moja teściowa z wyrazem satysfakcji na twarzy. „Taka panna, tylko by jadła i niszczyła. Kawałka ciasta nie potrafi uszanować dla … Read more