Przez trzy miesiące słyszałam w nocy jego cichy śmiech z łazienki i wstawałam, żeby przekręcać kamerę tyłem do ściany. Myślałam, że tracę rozum, że to ja oszalałam. Aż czwartej nocy spojrzałam na…
Siedziałam w ciemności, a on znów stanął przy tej małej kamerze na górnej półce regału. To była ta sama kamera, którą sami zamontowaliśmy po tym, jak sąsiadom naprzeciwko wyłamano drzwi w środku nocy. Krzysztof sięgnął w górę, przekręcił ją tyłem do ściany i wrócił do łóżka. Cicho, spokojnie, jakby gasił światło w przedpokoju. Nie powiedział … Read more