Zawsze zastanawiałem się, dlaczego ludzie wymyślają rzeczy, które nikomu nie są potrzebne. Przejrzałem ostatnio sporo wynalazków i niektóre z nich naprawdę mnie zadziwiły – nie dlatego, że były genialne, ale dlatego, że ktoś poświęcił czas i pieniądze na coś tak absurdalnego. Zacznijmy od miniaturowych peruk dla kotów. Projektanci stworzyli je w różnych stylach i kolorach, żeby właściciele mogli przebierać swoje pupile.

Ale czy kot kiedykolwiek zgodziłby się nosić coś takiego na głowie? Koty słyną z niezależnej natury i mają własną rutynę pielęgnacyjną. Obca rzecz na ich futrze może powodować swędzenie, przegrzanie, a nawet podrażnienie skóry. Zamiast cieszyć się nowym wyglądem, zwierzę cierpi – i to wszystko dla chwili mody.
Potem jest ten dziwny rower. Ma ramę, ale nie ma pedałów. Żeby się nim poruszać, musisz chodzić lub biegać, trzymając ramę w rękach. Wyobraźcie sobie, jak niewygodne to jest na dłuższych dystansach.
Chodzenie i jazda na rowerze to dwie różne formy transportu – każda ma swoje przeznaczenie. Ten rower próbuje je połączyć, ale nie daje ani prędkości roweru, ani wygody chodzenia. To po prostu niepotrzebny gadżet. Jednym z najbardziej zaskakujących wynalazków jest plaster, który rzekomo czyni cię niewidocznym dla komarów.
Naukowcy z Kalifornii opracowali łatkę o wymiarach 4 na 4 centymetry, którą przyklejasz do ubrania. Podobno działa przez 48 godzin i odstrasza te brzęczące owady. Biorąc pod uwagę, że komary są najbardziej śmiercionośnymi zwierzętami na świecie – bo przenoszą malarię, która zabija ponad milion ludzi rocznie – taki wynalazek może faktycznie uratować życie. Plaster został już wysłany do krajów rozwijających się.
Karmnik na kask to kolejna absurdalna idea. Zainspirowany ptakami, ma zapewniać ciągłe jedzenie przez cały dzień – ale przymocowany do twarzy. Może utrudniać normalne czynności, ograniczać interakcje społeczne i powodować dyskomfort, podrażnienia skóry, a nawet problemy z oddychaniem. Do tego dieta składająca się wyłącznie z ptaków nie dostarczy wszystkich niezbędnych składników odżywczych.
A co powiecie na spacerowanie z rybką? Ktoś stworzył mały zbiornik na kółkach – nazwijmy to akwarium dla złotej rybki – żeby można ją było wyprowadzać jak psa. Problem w tym, że złote rybki to delikatne stworzenia, które potrzebują stabilnej temperatury wody i odpowiednich warunków. Przenoszenie ich w ruchomym zbiorniku to dla nich ogromny stres.
Ryby nie mają też naturalnej potrzeby chodzenia po lądzie. Z drugiej strony są wynalazki, które naprawdę robią różnicę. W australijskim mieście Kwinana zainstalowano w 2018 roku system filtrów wokół rur spustowych. Proste siatki usunęły ponad 370 kilogramów śmieci, które trafiłyby do jezior i rzek.
Całość kosztowała 20 tysięcy dolarów, ale mieszkańcy uważają, że było warto. Inne miasta na świecie zaczęły powielać ten pomysł. Zamek labiryntowy to kolejny przykład niepotrzebnego wynalazku. Ma skomplikowany wzór, który trzeba pokonać, żeby odblokować drzwi.
Brzmi ciekawie, ale w praktyce jest koszmarem – szczególnie gdy się spieszysz albo masz ograniczoną sprawność rąk. W sytuacji awaryjnej taka blokada może okazać się poważnym problemem. Krzesło hawajskie wygląda jak zwykłe biurowe, ale ma obrotowe siedzisko naśladujące taniec hula. Może i wprowadza trochę zabawy, ale długotrwałe siedzenie na czymś takim to proszenie się o ból pleców i bioder.
Brak odpowiedniego podparcia lędźwiowego sprawia, że nie nadaje się do pracy. Roboty wkraczają do naszego życia coraz śmielej. Włoska firma zbudowała elektryczny pojazd, który autonomicznie porusza się po mieście, osiąga 80 km/h i jest sterowany aplikacją. Ma czujniki i kamery, a po dotarciu na miejsce używa rozpoznawania twarzy, żeby dostarczyć paczkę we właściwe ręce.
Testują go na lotnisku we Frankfurcie. A teraz coś z historii – Pet Rock. Najlepszy przyjaciel dziecka, czyli zwykły kamień w kartonowym pudełku z otworami wentylacyjnymi. Popularny w latach 70.
, miał być satyrą na tradycyjne zwierzęta domowe. Ludzie go kupowali, choć to tylko skała znaleziona w naturze. Technicznie rzecz biorąc, działa tylko wtedy, gdy nie potrafisz utrzymać przy życiu niczego innego. Jeśli ciągle gubisz pilota, ktoś ma dla ciebie rozwiązanie – opaskę na głowę z haczykami, do których możesz przypiąć piloty.
Brzmi praktycznie, dopóki nie uświadomisz sobie, że z kilkoma pilotami na głowie wyglądasz jak choinka i nie masz pojęcia, który wybrać. Dodatkowo to wszystko waży i uwiera. Przechodząc do obcasów – istnieje wynalazek zwany pomocnikami obcasów. Stalowe nakładki na kratki, żeby obcas nie utknął.
Krąży historia o kobiecie, która wpadła obcasem w kratkę i zabrała całą kratkę do domu, bo nie chciała zostawić pięknych szpilek. Kilka miast na świecie zainstalowało takie nakładki – i to faktycznie działa. Zmotoryzowany rożek do lodów to coś, czego nikt nie potrzebuje. Mały mechanizm obraca rożek automatycznie, ale dodaje wagi, wymaga baterii i komplikuje prostą przyjemność.
Czy używalibyście czegoś takiego? Ja wątpię. Dogles, czyli okulary dla psów, mają podobno chronić oczy zwierząt. Ale psy mają naturalne mechanizmy obronne – rzęsy, futro i umiejętność mrużenia oczu.
Noszenie okularów może je stresować i powodować niepokój. W większości sytuacji po prostu ich nie potrzebują. Woda pitna to poważny problem – ponad 780 milionów ludzi nie ma do niej dostępu. Szwajcarska firma stworzyła Lifestraw, czyli słomkę z filtrem, który usuwa 99,9% wirusów, pasożytów i bakterii.
Dzięki temu ludzie w krajach rozwijających się mogą pić wodę z rzek i jezior bez ryzyka chorób. To wynalazek, który naprawdę ratuje życie. Bielizna dla dwojga to zabawa w czystej postaci – jedna para z dwoma otworami na nogi, żeby dwie osoby mogły ją nosić jednocześnie. Świetna na imprezy tematyczne, spotkania rodzinne albo zwykły żart.
Na pewno wywołuje śmiech. Grill na wydech samochodu? Ktoś faktycznie wpadł na to, żeby gotować jedzenie przy użyciu spalin. Ciepło jest nieregularne i trudno je kontrolować, a do tego wdychasz toksyny.
Samochody i tak zanieczyszczają powietrze, a gotowanie na wydechu tylko pogarsza sprawę. Niebezpieczne i szkodliwe dla zdrowia. Policyjny robot z Kalifornii to jednak ciekawy pomysł. Przytwierdzony do radiowozu, podjeżdża do okna kierowcy, ma kamerę i mikrofon, potrafi wydrukować mandat, a nawet rozwinąć kolczatkę.
Chroni policjantów przed niebezpiecznymi sytuacjami. Woda dietetyczna to czysta ściema. Zwykła woda nie ma kalorii i jest naturalnym napojem. Dodawanie do niej czegokolwiek i nazywanie “dietetyczną” to marketingowy chwyt, który nie ma naukowego uzasadnienia.
Shake Weight – hantel, który wibruje podczas potrząsania. Modny na początku 2010 roku, ale szybko okazał się bezużyteczny. Eksperci twierdzą, że tradycyjne ćwiczenia działają lepiej. Został bardziej memem niż narzędziem fitness.
Water Walker to futurystyczna bieżnia wodna dla bogatych. Kosztuje 80 tysięcy dolarów, więc dostępna tylko dla nielicznych. Podobno nie obciąża stawów i pozwala spalić więcej kalorii, ale cena jest absurdalna. Tarka przebrana za rolkę papieru toaletowego to jeden z dziwniejszych wynalazków.
Wygląda jak papier, ale jest metalowa i ostra. Może służyć jako ozdoba łazienki, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie użyje jej w normalny sposób. Czekoladowe anusy – tak, dobrze czytacie. Czekoladki w kształcie, który możecie sobie wyobrazić, sprzedawane na Amazonie jako “niegrzeczna” przekąska.
Sześć sztuk w pudełku, każda o osobliwym kształcie. Kto to kupuje? Baby cage, czyli klatka dla dziecka, pojawiła się na początku XX wieku. Mieszkańcy wieżowców wieszali takie klatki za oknami, żeby dzieci mogły bawić się na świeżym powietrzu.
Brzmi przerażająco – ryzyko upadku, wady konstrukcyjne, a do tego pytania etyczne. Na szczęście ten pomysł odszedł w zapomnienie. Z drugiej strony mamy inteligentny system parkowania. Park Eagle stworzył czujniki i aplikację, która informuje o wolnych miejscach w czasie rzeczywistym.
Nie musisz już krążyć godzinami po mieście – oszczędzasz czas i paliwo. Parasol pełno-ciałowy to kopuła z przezroczystego plastiku, która otacza całe ciało. W teorii chroni przed deszczem, ale w praktyce jest nieporęczny, utrudnia widzenie, a silny wiatr wywraca go na lewą stronę. Nie nadaje się do codziennego użytku.
Baby mop Romper to kombinezon dla dziecka z materiałem przypominającym mop. Dziecko raczkuje i “sprząta” podłogę. Brzmi zabawnie, ale skuteczność czyszczenia jest mierna, a higiena – dyskusyjna. Butterstick to masło w sztyfcie, które działa jak szminka.
Przekręcasz spód, żeby wypchnąć masło. Eliminuje potrzebę noża, ale czy to naprawdę ułatwia życie? Wystarczy zwykły nóż. Jadalne bańki wodne stworzone przez studentów w Londynie to ciekawy pomysł na walkę z plastikiem.
Wykonane z wodorostów bąbelki można połknąć albo przegryźć, żeby wypić wodę. Są biodegradowalne, a zespół zebrał ponad 750 tysięcy dolarów na rozwój projektu. Śpiwór z nogawkami łączy ciepło śpiwora ze swobodą ruchów spodni. Możesz chodzić i być jednocześnie otulony ciepłem.
Przydatny dla obozowiczów, którzy muszą wychodzić z namiotu w zimne noce. Szablon do szminki to kartonowe wycięcie, które pomaga nałożyć szminkę idealnie równo. Działa, ale czy naprawdę potrzebujesz do tego specjalnego urządzenia? Może i tak, jeśli zależy ci na precyzji.
Sweter dla dwojga to pomysł dla par. Dwie osoby mogą nosić jeden sweter, z dwoma zestawami rękawów i wspólnym ciałem. Idealny na romantyczne wypady albo świąteczne imprezy. Na koniec coś pozytywnego – eDrzewo.
Izraelska firma stworzyła drzewo słoneczne, które przetwarza światło na energię elektryczną. Możesz przy nim naładować telefon, skorzystać z darmowego Wi-Fi, a nawet napić się wody. Zainstalowane w kilku krajach, promuje zieloną energię. I jeszcze iPodi – nocnik dla dzieci z uchwytem na iPada.
Chroni tablet przed zachlapaniem, ma funkcję ochronną i wygodną pokrywę, która zamienia go w krzesło. Dziwaczne, ale rodzice chyba to pokochają. Techno Privacy Scarf to szalik w kształcie tunelu, który osłania twarz przed wzrokiem ciekawskich. Dla osób, które potrzebują prywatności w miejscach publicznych.
Trochę przerażające, ale cóż – każdy ma swoje potrzeby. Na koniec – czy kiedykolwiek mieliście dobry pomysł albo coś wynaleźliście? Zastanówcie się, bo jak widać, ludzie potrafią wymyślić naprawdę wszystko. Od genialnych rozwiązań po czyste absurdy.
Ważne, żeby pamiętać – potrzeba jest matką wynalazku, ale nie każdy wynalazek jest potrzebny.


