Uśmiech kota oznacza co innego, niż myślisz

Uśmiech kota oznacza co innego, niż myślisz

Uśmiech kota oznacza co innego, niż myślisz

Witam. No niestety, skończyła się karma dla kotów. Wskakujesz do auta, kupujesz, co trzeba, a kiedy wracasz do domu kwadrans później, wita cię kompletny chaos.

Duszek podgryza kabel od laptopa. Tabor z Kluską bawią się lalkami z papieru toaletowego, którego pełno teraz w każdym pokoju. Leo dla odmiany daje o sobie znać, strącając półki z twoją kolekcją kocich figurek.

Za to Kapitan Puszek mruczy i szeroko się do ciebie uśmiecha. A co za dom wariatów. Tobie chyba też odbiło, pięć kotów w dowód czego się spodziewał.

Spokojnie. Koty faktycznie mogą wykonać grymas, który wygląda, jakby się uśmiechały. Kąciki ich ust unoszą się i widać wtedy zęby przedtrzonowe.

Ale wcale nie szczerzą się w odpowiedzi na twój doskonały żart ani po to, żeby wyrazić zadowolenie. Koty uśmiechają się, gdy wyczuwają w powietrzu coś ciekawego lub nieprzyjemnego. Mają dodatkowy receptor, który pozwala im rozpoznawać rzeczy niedostępne dla ludzkich zmysłów.

Mogą to być na przykład feromony pozostawione przez inne koty na bramach i w miejscach znakowania terytorium. Czasem też uśmiechają się w ten sposób w pobliżu miski z jedzeniem, sprawdzając, czy zawartość nadaje się do skonsumowania.

Ten uśmiech służy konkretnemu celowi. Kot łapie niewidzialne cząsteczki powietrza i przesuwa je w stronę podniebienia, gdzie dodatkowy receptor analizuje, z czym ma do czynienia. Zwierzę wygina wargi, przechyla głowę i mruży oczy.

Wszystkie te ruchy połączone w jedną całość dają wrażenie, że kot się uśmiecha. Są też mruczki, które po prostu mają taki wyraz twarzy z powodu kształtu pyska. W takim przypadku koci uśmiech nie ma żadnego ukrytego znaczenia.

Niektóre futrzaki wykształciły inne sposoby niż uśmiech na wyrażanie swojego szczęścia i przywiązania. Do bardziej znanych należy wolne mruganie, czyli tak zwany koci pocałunek. Prawdziwie kocim ekwiwalentem uśmiechu jest też przymrużenie oczu i patrzenie na właściciela spod wpół przymkniętych powiek.

W kocim świecie to najwyższa forma zaufania. Jeśli zwierzę jest gotowe zamknąć oczy w twoim towarzystwie, to znak, że czuje się przy tobie bardzo bezpiecznie. Możesz oczekiwać, że odwzajemni uśmiech, oczywiście kocią metodą.

To wspaniały sposób na zbudowanie więzi ze swoim pupilem.

Kolejnymi oznakami zadowolenia są postawione uszy skierowane wprost do góry, lekkie i powolne ruchy ogonem oraz gładkie, nienastroszone futro. O poczuciu szczęścia i dużym zaufaniu świadczy też mruczenie oraz odsłanianie brzucha, który jest u kotów najbardziej wrażliwym miejscem na ciele. Kanaliki łzowe kota są w stanie wyprodukować prawdziwe łzy, ale nigdy nie jest to płacz wywołany emocjami.

Łzy u kota to objaw czysto fizyczny. Mogą być spowodowane alergią, zatkanymi kanalikami łzowymi, ciałem obcym lub innym problemem w okolicy oczu. Jeśli zmieniłeś ostatnio środek do czyszczenia dywanów i widzisz, że kot płacze, przyczyną jest prawdopodobnie skład detergentu, który uczula zwierzę.

Sprytne kociaki potrafią jednak wydawać dźwięki zbliżone do płaczu, kiedy nie poświęcasz im wystarczająco dużo uwagi. Połączyły fakty i orientują się, że nie znosisz tego typu brzmienia, dlatego od razu zaczynasz je głaskać. Aby zapobiec takim zachowaniom, zaplanuj codzienną zabawę z kotem, ale rób to tylko wtedy, gdy nie płacze.

Inaczej przyzwyczai się do takiego schematu i już go tego nie oduczysz. Kiedy kot jest naprawdę smutny, traci apetyt i zainteresowanie swoimi ulubionymi zabawkami. Chowa się, drapie meble lub głośno miauczy.

I to bez żadnych łez, nawet jeśli miseczka jest pełna wody.

Kapitan Puszek nie może oprzeć się fascynującemu kapaniu wody z kranu. Mruczki odziedziczyły zamiłowanie do świeżej bieżącej wody po swoich przodkach. W środowisku naturalnym w wodzie stojącej z dużą dozą prawdopodobieństwa znajduje się coś szkodliwego.

Poza tym nawet przy doskonałym wzroku w nocy koty z trudem dostrzegają stojącą wodę. Za to bieżące źródło wody pitnej bez problemu namierzają dzięki doskonałemu słuchowi. Jeśli będziesz próbował posadzić kota przy misce, ten może poczuć się niepewnie, siedząc tyłem do innych kotów i plecami do pomieszczenia.

No i wąsy ocierające się o krawędź miski to niezbyt przyjemne uczucie. Woda z kranu jest chłodniejsza, czystsza i prawdopodobnie bezpieczniejsza do spożycia. Ponadto to także wspaniała zabawa.

Jeśli nie podzielasz kociego entuzjazmu w tej kwestii, kup pupilowi specjalną fontannę do picia.

Miłosne podgryzanie to jedno. Słodka demonstracja przywiązania i bliskości w postaci delikatnych pieszczot bez faktycznego wbijania zębów przypomina kociętom dzieciństwo, gdy kocia mama skubała maluchy podczas pielęgnacji. Jeśli od jakiegoś czasu głaszczesz kota, a on zaczyna machać ogonem lub wpatrywać się w ciebie z napięciem, jednocześnie ciepło odgryzając, to znak, że czas pieszczot dobiegł końca.

Koty mają wrażliwe mieszki włosowe, a nadmiar bodźców powoduje u nich dyskomfort.

Kociaki zaczynają gryźć przewody elektryczne po prostu z ciekawości i zabawy. Robiłem to samo jako dziecko. Ale jeśli raz im zasmakuje, będą chciały oddawać się temu zajęciu na okrągło.

Aby zastopować ten ryzykowny zwyczaj, możesz spryskać przewody sprayem cytrusowym lub o zapachu gorzkiego jabłka. Inna metoda to zabezpieczenie kabli plastikową osłoną. Jeśli natomiast twój dorosły kot, który nigdy wcześniej nie wykazywał zainteresowania kablami, zaczyna je podgryzać, może to wskazywać na jakiś problem z zębami.

Koty świrują na widok ogórka, ponieważ ten nazbyt przypomina im ich odwiecznego wroga, czyli węża. Naturalnym odruchem zwierzaka jest wyskakiwanie w powietrze, co ma go uchronić przed ukąszeniem gada. Wszystko, co wygląda podobnie, od wszelkich zabawek po bakłażany, wywołuje podobną reakcję.

Nigdy przenigdy nie pokazuj kotom takich kształtów dla rozrywki. Może to poważnie uszkodzić psychikę twojego pupila.

Kot lubi pić z muszli klozetowej, bo w jego opinii woda jest tam smaczniejsza. Cóż, są gusta i guściki. Jednak jest w tym jakiś sens.

Koty nie przepadają za wodą, która stoi w misce przez cały dzień i grzeje się do temperatury pokojowej. Kiedy spłukujesz muszlę, napełnia się świeżą, chłodniejszą i lepiej natlenowaną wodą. Poza tym wirująca woda to dla kota rozrywka, nie może się potem oprzeć, by jej nie spróbować.

Najzdolniejsze osobniki nauczyły się nawet same spuszczać wodę i organizować sobie to fascynujące przedstawienie bez niczyjej pomocy.

A dlaczego koty uwielbiają ganiać za papierem toaletowym? Otóż uruchamia to ich naturalny instynkt łowcy, a instynkt trzeba ćwiczyć. A zresztą jak tu się oprzeć czemuś, co tak cudownie łopocze w powietrzu?

Gdy rolka się rozwija, zabawa jest jeszcze lepsza. Jeśli ci to bardzo przeszkadza, pilnuj, żeby drzwi łazienki zawsze były zamknięte, albo zabezpiecz zapasy papieru przed swoim łaknącym zabawy futrzakiem.

Jeśli głaszczesz kota, a on w odpowiedzi mruczy i się ślini, nie musisz się niczego obawiać. To wyraz zadowolenia, odprężenia i miłości. Kociaki ocierają się o brzuch mamy, zanim zaczną ssać mleko, a więc twoje pieszczoty przypominają im stare dobre czasy.

Ślinią się odruchowo, bo kojarzy im się to z mlekiem. Natomiast jeśli ślinienie pojawia się bez związku z pieszczotami i trwa przez dłuższy czas, może to być oznaką choroby.

Koty często strącają przedmioty ze stolików czy półek, żeby pofolgować swojej ciekawości i instynktowi łowieckiemu. To ich jedyny sposób na sprawdzenie, co to za nowa rzecz i czy da się ją złapać łapą. Przedmioty, które po upadku toczą się po ziemi, stanowią dodatkową rozrywkę.

Poza tym, kiedy kot zauważy, że zawsze reagujesz na odgłos spadającego przedmiotu, może zacząć celowo zrzucać rzeczy, by zwrócić twoją uwagę.

Koty mają też bzika na punkcie włóczki. To kolejna sytuacja, w której do głosu dochodzą naturalne instynkty. Kiedy dzikie koty dopadają ofiarę, wygląda to tak, jakby się nią bawiły, aż ta osłabnie.

Kociaki uwielbiają się również przeciągać i to z tego samego powodu co ludzie. To świetny sposób na poprawę cyrkulacji krwi i szybkie zresetowanie się. U dzikich kotów przeciąganie stanowiło formę ostrzeżenia dla ofiary lub innego drapieżnika.

Mruczki potrafią pozostawać w bezruchu przez długi czas, więc porządne rozciągnięcie mięśni pozwala im na powrót wkroczyć do akcji.

Jeśli kicia wskakuje ci na kolana, ugniata łapkami, a potem odwraca się tyłem prosto w twoją twarz, próbuje ci powiedzieć, jak bardzo cię kocha. Dziękuję, to nic takiego. Kiedy koty się spotykają, jeden z nich podnosi ogon, a każdy inny może podejść i otrzeć się o niego.

Odwołują się nawzajem pod ogonem, bo tam znajdują się gruczoły zapachowe, które mogą im wiele powiedzieć o drugim kocie. Kiedy twój pupil postanawia odwrócić się do ciebie tyłem i zadziera ogon, potrzyj go. Zwierzę chce podzielić się z tobą swoim zapachem i oficjalnie zaprasza cię do swojego stada.

Gdyby koty przejęły kontrolę nad światem, nie byłoby już więcej zamkniętych drzwi. Ich naturalna ciekawość sprawia, że zawsze usiłują dostać się tam, gdzie ich nie ma, żeby sprawdzić, co tak zachęcająco pachnie lub ekscytująco brzmi. Miauczące futrzaki postrzegają cały dom jako swoje terytorium, więc kiedy ogranicza się im dostęp do jakiejś jego części, odczuwają złość.

Przecież mogą się tam kryć inni ludzie do zabawy i pieszczot albo nowe źródła smakołyków.

Koty uwielbiają wskakiwać na stoły, na papiery, nad którymi pracujesz, albo na książkę, którą akurat czytasz. Wszystko po to, by zwrócić na siebie uwagę. Nie chodzą do szkoły ani do pracy, ale wiedzą, że ty bardzo często jesteś aktywny.

Wykorzystują więc okazję, by przyłapać cię w bezruchu. To także sposób na oznaczenie swojego terytorium i pokazanie, kto do kogo należy. Jeśli bardzo przeszkadza ci to w pracy, kup drapak dla kota i postaw go przy swoim biurku.

Będziesz mógł jednocześnie głaskać swojego mruczka i robić swoje. Taki multitasking.